Święto Niezapominajki w Borysowie - 30 maja 2009 r.

Choć pogoda tego dnia nikogo nie rozpieszczała, to uczestnicy IV edycji "Święta Niezapominajki" tryskali wielkim humorem, co spowodowało, że jak na zawołanie po południu 30 maja niebo nad Borysowem przejaśniało. Chmury rozproszył głośny śpiew płynący z umajonych wozów pełnych uczestników wyprawy na Piskory.

Niespodziankę organizatorom zrobiły zaprzyjaźnione Panie z kół gospodyń wiejskich z Kotlin, Zagród i Żyrzyna, które przybyły na spotkanie w pięknych strojach specjalnie dobranych na tę okazję.

Wesołe, kolorowe i rozśpiewane wozy wzbudzały wielkie zainteresowanie wszystkich, którzy spotkali je na swojej drodze, a strugi deszczu momentalnie ustały, jakby chciały zaprosić gości w dalszą drogę. I tak się stało. Wyprawa na Piskory była bardzo udana. Walory przyrodnicze i krajobrazowe tego zakątka są niepowtarzalne, a kto tu nigdy nie był, niech tylko żałuje.

Sześć wozów wypełnionych radosnymi uczestnikami wyruszyło na trasę wycieczki. W ciągu dwóch godzin bajkowej wyprawy przez nasz rodzimy park krajobrazowy, tylko raz zorganizowano "popas" przy wieży widokowej, skąd rozciąga się zachwycający widok i objazdowa wycieczka po okolicy wróciła pod budynek starej szkoły.

Niebo nad Borysowem znowu spowiły ciemne chmury, które jak gdyby mówiły, że z żalem wszystkich żegnają. Jeszcze zanim ponownie spadły krople majowego deszczu, ksiądz Leszek Tałanda odprawił majówkę przy pobliskiej figurze.

Potem wszyscy udali się do szkoły, gdzie czekał poczęstunek przygotowany przez Panie z koła gospodyń wiejskich z Borysowa. Był forszmak, kapusta, pyszne sałaki i wiele innych przysmaków. Były również konkursy dla Pań i dla Panów.

Najpierw zmagali się Panowie w konkursie kulinarnym, na najlepszą sałatkę i tu niepokonanym okazał się ks. Leszek Tałanda, który zdaniem jurorów przygotował potrawę niskokaloryczną, a przy tym smaczną i kolorową. Druga nagroda przypadła Panu Wójtowi Andrzejowi Bujkowi a trzecia Panu Bogusiowi Nowackiemu z Kotlin. Natomiast w konkursie dla Pań w rąbaniu drwa najlepsza okazała się Pani Jadwiga Kwit z Żerdzi.

Nagrody w konkursach były bardzo cenne, np. 10 wiejskich jaj, worek ziemniaków, czy zboża. Kiedy Panie narąbały drwa, Panowie rozpalili ognisko i można było upiec kiełbaski.

Atmosfera tego święta pomimo ponurej pogody była bardzo radosna, o czym mogą zaświadczyć prezentowane fotografie.