"Z dnia na dzień tkaninę tkamy wzorzystą dla pokolenia ..."

Żyrzyn, to miejscowość, która przyjezdnym kojarzy się z malowniczym krajobrazem, lustrem stawu, zielonością wyniosłych sosen, rzędem piękniejących z każdym rokiem domów, kościółkiem-rotundą w wieńcu lip i kasztanów. Ale ta wieś, jak i cała gmina, ma także bogatą przeszłość, imponujące dziedzictwo przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Tę spuściznę należy pieczołowicie pielęgnować, chronić dawne obyczaje, aby ocalić od zapomnienia to, co zaświadcza o naszej tożsamości narodowej. Wzywał do tego nasz Wielki Rodak Papież Jan Paweł II.

Nie ma Go już wśród nas, ale żyją Jego słowa, gesty, czyny, jego nauka, która buduje nas od wewnątrz, czyni nas lepszymi. Wspominamy z rozrzewnieniem i miłością Jego niezapomnianą sylwetkę, pełną dobroci twarz oraz głęboki szacunek, jaki zawsze oddawał ojczystej ziemi poprzez swój nacechowany uczuciem pokłon.

Dziś oddajemy Mu hołd organizując w całym kraju "Dni Papieskie".

Ziemia żyrzyńska czci Go w sposób szczególny. Dzięki inicjatywie zaangażowanych ofiarnych osób z Urzędu Gminy, Parafii p.w. Świętego Piotra i Pawła, Szkoły Podstawowej oraz Biblioteki Gminnej zorganizowano dnia 15 października uroczystość "Dziedzictwo Ojców". Już od godzin popołudniowych gmach "podstawówki" rozbrzmiewał gwarem, muzyką, śpiewem. Sala gimnastyczna, w której urządzono różnorodne kąciki regionalne, przeniosła nas do dawnej polskiej wsi z jej niepowtarzalnymi obrzędami, obyczajami, zwyczajami, z jej folklorystycznym klimatem.


Fot. B. Czech

Odbywało się tu wielkie "tkanie" gminne, wielopokoleniowe, barwne, malowane śpiewem. Zgodnie z rytmem przyrody ukazującej przepych jesiennych kolorów w szkole rozkwitły różnobarwne kobierce, makaty, chodniki wykonane rękami artystek ludowych. Można tu było podziwiać to, co stworzyła czarodziejka zwykłych rzeczy wyobraźnia.

Zgodnie z przyjętym rytuałem imprez Wójt Gminy Andrzej Bujek gorąco powitał zaproszonych gości i całą społeczność ziemi żyrzyńskiej. Wśród osób przez niego wymienionych znalazła się Poseł RP Małgorzata Sadurska, Przewodniczący Lubelskiego Sejmiku Samorządowego Mirosław Grzęda, Starosta Puławski Tomasz Jaremek, Dyrektor Wojewódzkiego Domu Kultury w Lublinie Janina Biegalska, instruktor Biblioteki Wojewódzkiej w Lublinie Małgorzata Pieczykolan oraz dyrektor Powiatowej Biblioteki w Puławach Danuta Szlendak. Serdecznie podziękował przedstawicielom poszczególnych wsi za ich inwencję twórczą, ogromny wkład pracy i zasługi w dziedzinie utrwalania kultury. Ciepłe słowa Wójta nagrodzono rzęsistymi brawami.

A wokół trwał wesoły rozśpiewany jarmark. Wzdłuż ścian sali gimnastycznej rozsiadły się różnorodne stoiska. Każda wieś prezentowała swój dorobek, prześcigano się w pomysłach, aby w sposób najbardziej oryginalny ukazać piękno i wartość polskiego folkloru.

Widzów zachwycały regionalne stroje kobiet: spódnice ozdobione poziomymi pasami, gorsety, barwne zapaski, zarzucane kokieteryjnie na plecy chustki szalinówki.

Największe zainteresowanie zebranych wzbudził warsztat tkacki z rozpiętym na nim chodnikiem z gałganków oraz wirujące motowidło, oba te przedmioty wszak należą dziś do unikalnych. W innej części sali słychać było szczęk nożyc. To panie z Bałtowa zręcznie przycinały bibułkę na polne kwiaty: maki, chabry, rumianki, różyczki. Stół, przy którym siedziały, przeobraził się w przepiękną łąkę, łan zboża, zieloną miedzę z wyrastającymi z trawy kwitnącymi roślinami. Bo dla większości wytwórców sztuki ludowej inspiracją była sama Matka Natura.

Kotlinianki pokazały natomiast niełatwy dla kobiet trud towarzyszący kiszeniu kapusty. Odziane w odpowiednie ubrania robocze: płócienne fartuchy, chustki osłaniające włosy, wygodne bluzki z podwiniętymi rękawami, sięgały miarowymi ruchami po okrągłe kapuściane głowy, obierały je, przecinały i szatkowały. Ogromna beczka powoli się wypełniała. Ku uciesze widzów do beczki wgramoliła się najmłodsza uczestniczka wspólnej pracy i wyszorowanymi do blasku nogami ugniatała kapuścianą masę. Wszystkim czynnościom towarzyszyły dowcipne pogaduszki i przyśpiewki. Czas upływał wtedy szybciej, a wysiłek wydawał się łatwiejszy.

W odległe czasy przeniosła widzów humorystyczna inscenizacja "Ulotne wspomnienia" zaprezentowana przez Koło Gospodyń Wiejskich z Żyrzyna. Salwami śmiechu przyjęto zestawienie dawnych zalotów i swatów ze współczesnymi nakłanianiami młodych kawalerów do ożenku, targi o wysokość posagu, a w czasach najnowszych planowanie wesel z gigantyczną liczbą gości.

Teatralizację powyższego obrzędu, połączoną z pokazem prania na tarze oraz z opijaniem udanych planów matrymonialnych obu rodzin, wzbogacono ponadto różnymi przyśpiewkami, np. "Oj tak, tak, oj to, to, chodząca niecnoto".

Inny klimat emocjonalny miały zwyczaje bożonarodzeniowe, przygotowane przez KGW w Żerdzi. Oto wiejska chatyna odświętnie przystrojona na środku stół wigilijny, pod nim słoma, w rogu izby choinka z ozdobami wykonanymi własnoręcznie no i potrawy wydzielające niepowtarzalny aromat: racuchy, kluski z makiem, pierogi z kapustą i grzybami itd., itd. Wiele z tych smakołyków uświetnia dzisiejszą Wigilię, buduje specyficzny jej nastrój, nawiązuje do staropolskiej kuchni, kuchni babuni.

Z atmosfery "Godnych Świąt" widzowie przenieśli się w okres Wielkanocy, gdy wesoło obchodzono "Śmigus Dyngus". Podczas podziwiania barwnego widowiska słowno-muzycznego zaprezentowanego przez KGW w Osinach sięgali do własnych wspomnień z dzieciństwa i młodości. Polewanie się wodą, przyśpiewki, wielkanocne pisanki, rózgi, zalecanki należały do ulubionych obrzędów i obyczajów. Tradycją sięgającą dalekiej przeszłości było spacerowanie po wsi z pieśnią: "My chodzimy po dyngusie i śpiewamy o Jezusie".

Bardzo się podobały scenki w wykonaniu KGW z Zagród (Maciek i Maryśka). Aktorzy ubrani w komiczne stroje odtworzyli małżeńską kłótnię, podczas której kobieta ukazała ciemne strony wspólnego pożycia: "Chłopy śpiewać nam nie dają do roboty zapędzają".

Duże zainteresowanie widzów wzbudził pokaz tkactwa w wykonaniu zasłużonej dla kultury ludowej naszego regionu Krystyny Nakoniecznej z Borysowa. Należy przypuszczać, że swoista lekcja tkactwa, jaką zaprezentowała, zachęci do kontaktu z jej sztuką. Kolorowy jarmark trwał bez przerwy...

W progu sali witały gości smakowite wonie płynące ze wszystkich stoisk. Ślinka ciekła na widok zgromadzonych tam specjałów. Przemiłe urocze Panie z Kół Gospodyń Wiejskich (w Bałtowie, Borysowie, Zagrodach, Osinach, Żerdzi, Kotlinach i Żyrzynie) serdecznie zapraszały do degustacji jadła z ludowej kuchni.

Różnorodne pierogi, pyzy, przekładańce, bigos, pasztety, wszelkiego rodzaju ciasta, ciasteczka, placki drożdżowe wszystko to smakowało znakomicie.

Prace rękodzielnicze oraz przedmioty należące do zanikającego rzemiosła wystawiono na korytarzu szkolnym. Dominowały tam różnorodne chodniki, kolorowe zapaski, kilimy, obrusy, koronkowe serwety, koszykarstwo, rzeźba (świątki), kwiaty, hafciarstwo i wiele innych wytworów rąk artystów ludowych. I znów nasuwały się widzom refleksje, ile talentów drzemie w ludziach kontaktujących się z naturą. Mają oni niezwykłe poczucie piękna i pragnienie urzeczywistnienia swoich wizji artystycznych.

Podobne, aczkolwiek inne w wyrazie są prace ukazane w odrębnej sali, a tworzone przez profesjonalnych twórców plastyków: Martę, Marka, Maksa Andałów, Olę Kozak, czy artystów amatorów Zofię Próchniak wystawiającą swoje obrazy po raz pierwszy oraz Elżbietę Kałkowską.

Sporo uwagi zwiedzający poświęcili pracom najmłodszych twórców.

Gminna Wystawa Rękodzieła Ludowego i Zanikającego Rzemiosła spotkała się z aprobatą komisji konkursowej i zebranych w sali gości. Ogłoszono werdykt komisji konkursowej. W kategorii do lat 10 zwycięstwo przypadło Patrykowi Chorbotowi z Żerdzi, zaś wyróżnienia otrzymały 6-latki z Przedszkola w Żyrzynie oraz dzieci ze szkoły Podstawowej w Skrudkach.

W kategorii od 11 do 18 lat - I miejsce przyznano Kamilowi Groblowi z Borysowa, II miejsce Karolinie Goluch z Żerdzi, zaś III Szymonowi Nakoniecznemu z Borysowa. Wyróżnienia otrzymali też: Paweł Grobel, Kasia Wrzosek, Kinga i Michał Nakonieczni.

Wśród dorosłych na najwyższe uznanie zasłużyły prace Zofii Trzcionkowskiej z Bałtowa, II miejsce przypadło Zofii Grzegorzak z Zagród, III Halinie Grobel z Borysowa. Wyróżnienia: Krystyna Nakonieczna, Anna Sikora (Borysów), Janina Furtak, Janina Mazurek (Bałtów), Zofia Bernat, Teresa Wawer, Józef Cieloch (Żyrzyn), Anna Pszczoła z Żerdzi, Stefan Cybula z Osin, Jan Stachyra z Jaworowa.

Nagrody specjalne przyznano Świetlicy Wiejskiej i Kołu Plastycznemu z Żerdzi (opiekun Pani Ela Kałkowska), Świetlicy Społecznego Towarzystwa Oświatowo - Kulturalnego w Bałtowie (prowadzący Pan Marek Andała) oraz Młodzieżowej Grupie Tkackiej "ISKRA" z Borysowa (opiekun Pani Krystyna Nakonieczna).

Doceniając ogromne zaangażowanie kół gospodyń wiejskich na terenie gminy, ich duży wkład pracy, twórczą inwencje - Wójt Gminy Andrzej Bujek wręczył przedstawicielkom kół nagrody pieniężne.

W godzinach wieczornych odbył się w Kościele Parafialnym w Żyrzynie koncert w wykonaniu Józefa Brody, Kwartetu Saksofonowego z Warszawy oraz Ojca Henryka Skórskiego z Wisły. Muzyka rozbrzmiewająca w żyrzyńskiej świątyni wywarła na słuchaczach wielkie wrażenie. Przeżywali ją nie tylko dorośli, ale również młodzież i dzieci.

Józef Broda potrafił nawiązać bliski kontakt emocjonalny z publicznością, kształtował smak estetyczny młodych słuchaczy i uświadomił zebranym, że świat dźwięków modelowany przez artystów jest pomostem między "dawnymi a nowymi laty".

Na gorące podziękowania zasłużył Ksiądz Tomasz Surma, dzięki któremu słuchacze mogli uczestniczyć w tak wspaniałym występie muzycznym.

Uroczystość "Dziedzictwo Ojców" na pewno pozostanie w naszej pamięci i zachęci społeczność całej gminy do dalszych działań w dziedzinie upowszechniania kultury.

Najwyższe słowa uznania i wdzięczności za koncepcję organizacyjną oraz realizację imprezy należą się Urzędowi Gminy, Parafii, Bibliotece Gminnej oraz Szkole Podstawowej.

Mieszkanka Żyrzyna