Święto Niezapominajki

13 maja 2006 r. w Borysowie obchodzone było Święto Niezapominajki. To pierwsze zorganizowane święto tego typu w naszej gminie. W uroczystości udział wzięły władze Gminy oraz członkinie kół gospodyń wiejskich z terenu Gminy. Cała uroczystość rozpoczęła się wycieczką coraz rzadziej używanym środkiem lokomocji, a mianowicie wozem. Pięciu rolników z Borysowa podstawiło pod remizę strażacką ciągniki z wozami i zabrało wycieczkowiczów w okolice jeziora Piskory.

Piękna roślinność i cudny śpiew ptaków sprawił, że uczestnicy wycieczki wędrowali z uśmiechem na twarzach nie czując zmęczenia. Sił dodawał napój leśny tajemnej receptury pani Krystyny Nakoniecznej z Borysowa. Kolejnym punktem wycieczki było poszukiwanie zapomnianej wsi Bonów. Jej mieszkańcy zostali wysiedleni w latach 1936 - 1937. Dawna wieś liczyła 63 domostwa w których zamieszkiwało koło 330 osób. W Bonowie działała czteroklasowa szkoła powszechna i dwa, a okresowo trzy sklepiki, w których mieszkańcy zaopatrywali się w artykuły pierwszej potrzeby. Tereny Bonowa wraz z budynkami mieszkalnymi i inwentarskimi zostały wykupione przez Ministerstwo Spraw Wojskowych. Część mieszkańców osiedliło się w rejonie Siostrzyżowa w powiecie lubelskim, a część w okolicach Bychawy. Obecnie po wsi pozostały tylko rosnące wciąż krzaki bzu, studnia i kapliczka postawiona w 60 rocznicę wysiedlenia. Tam wycieczkowicze zatrzymali się na odpoczynek.

Miłą niespodzianką był koszyczek ze słodkościami przygotowany przez Panie Barbarę Rułkę i Wiesławę Jankowską z Żyrzyna.

Jak się okazało nie była to jedyna niespodzianka tego dnia - kolejna czekała już w remizie OSP w Borysowie. Pyszne sałatki, forszmak i bigos, a także ciasto - prawdziwa uczta. Był także wiejski stół ze smalcem i kwaszonymi ogórkami. Aż trudno było się rozejść do domu.

B.A.