Zwyczaje wielkanocne

Wielkanoc w pierwszych wiekach nazywana Paschą jest najstarszym i najważniejszym świętem chrześcijańskim. Obchodzi się je na pamiątkę Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Na synodzie w Nicei ustalono, że Wielkanoc będzie obchodzona w pierwszą pełnię księżyca po przesileniu wiosennym, jest więc to święto ruchome.

Święta wielkanocne obchodzono najpierw przez cały tydzień, potem skrócono do trzech dni, wreszcie w 1775 roku papież Pius VI ustalił obowiązującą do dziś wersję dwudniową, poprzedzoną triduum paschalnym.

Święto Zmartwychwstania Chrystusa jest wielkim świętem wiosennym, jest tryumfalnym świętem zwycięskiego, nieustannie odradzającego się życia. Świętem wielkiej nadziei i wielkiej obietnicy: życia, a po życiu zmartwychwstania i nieśmiertelności. Wyraża bowiem najważniejsze kanony i tajemnice wiary. Mówi o tym śpiewana we wszystkich kościołach, stara polska pieśń rezurekcyjna:

Chrystus zmartwychwstan jest
Nam na przykład dan jest!
Iż mamy z martwych powstać
Z Panem Bogiem królować! Alleluja!

Obchody wielkanocne, wielkie święto Zmartwychwstania, rozpoczyna się uroczystą mszą świętą - Rezurekcją, połączoną z procesją. Dzwony kościelne brzmią w szczególny sposób, oznajmiając Zmartwychwstanie Chrystusa. Według wierzeń ludowych w czasie Rezurekcji woda w źródłach i studniach zamieniała się na chwilę w miód, a skarby ukryte w ziemi zapalały się jasnym płomieniem. Wracając po Mszy Świętej do domu wszyscy witają się i pozdrawiają na drodze słowami "Chrystus Pan Zmartwychwstał" na co odpowiadają im "Prawdziwie Zmartwychwstał".

Po powrocie z kościoła wszyscy zasiadają do oczekiwanej od wielu dni uczty wielkanocnej. Poprzedza ją ceremonia dzielenia się poświęconym jajkiem, życzenia wzajemne zdrowia, powodzenia i radości, uścisk i pocałunek. Dopiero potem rozpoczyna się świąteczne śniadanie, trwające zwykle wiele godzin. Pierwszy dzień świąt - Niedzielę Wielkanocną spędza się głównie w gronie rodzinnym, przy zastawionym stole, aby razem z bliskimi cieszyć się świętem, także sobą i dobrym jedzeniem.

Polskie święcone słynęło zawsze z obfitości, a stoły wielkanocne pełne smakowitych potraw, nie tylko zachęcały do jedzenia, ale także radowały oczy. Zdobiły je barwne specjały ustawione malowniczo na śnieżnobiałych obrusach, kolorowe pisanki, bukiety i gałązki zielonego bukszpanu oraz pierwsze wiosenne kwiaty.

Pośrodku stołu królował zawsze baranek, wyrobiony z wosku, masła lub ciasta, a w ostatnich czasach najczęściej z masy cukrowej.

Obecne święcone nie ma już dawnej, przesadnej często obfitości, ani dawnego nadmiaru, kiedy to stoły (zwłaszcza u bogaczy) uginały się pod ciężarem pieczonych mięs, nadziewanych prosiąt, ogromnych bab, mazurków i innych ciast oraz szlachetnych trunków. Jednakże i teraz na święta wielkanocne przyrządza się i podaje wiele doskonałych dań mięsnych i ciast.

Zgodnie z tradycją na święcone jada się zwykle dania zimne: pieczone mięsa i wędliny, a przede wszystkim szynkę i różne kiełbasy oraz jaja na twardo z chrzanem. Na ciepło podaje się najczęściej żurek z kiełbasą lub barszcz czerwony, czasami bigos i - zawsze - białą kiełbasę, gotowaną lub pieczoną z cebulą. Po nich następują rozmaite wielkanocne ciasta.

niegdyś święcone nazywano śniadaniem lub - dla jego obfitości - obiadem bez dymu lub przy jednym dymie. Znaczyło to, że składa się z przygotowanych wcześniej potraw, przyrządzonych do jedzenia na zimno lub tylko przygrzewanych. Mówiono, że w takie święto jakim jest Wielkanoc, nie godzi się gotować, ani rozniecać wielkiego ognia pod kuchnią.

Do tradycyjnych, dawnych dań wielkanocnych należały pieczone w całości, nadziewane kaszą prosięta i tzw. głowizna zamarynowana i upieczona w całości głowa świńska, podawana z jajkiem na twardo w ryjku. Dzisiaj specjałów tych nie spotyka się na wielkanocnych stołach. Nie brakuje na nich natomiast wędzonej i gotowanej szynki, kiełbas oraz różnych pieczonych mięs i drobiu. Pieczenie te są doskonałe zarówno na zimno z dodatkiem odpowiednich sosów, jak i na gorąco.

Święcone polskie choć nie tak wystawne jak dawniej, zachowało swój uroczysty charakter. Nie zmieniła się również tradycyjna polska gościnność. W święta chętnie zapraszamy gości i częstujemy ich domowymi przysmakami.

Wesołe świąteczne ucztowanie przerywały niegdyś gry i zabawy domowe z użyciem pisanek. Czasami jeszcze i teraz bawimy się w wybitkę polegającą na toczeniu jajek po stole albo stukanie się trzymanymi w rekach kraszankami. Zdobywa punkty i wygrywa ten, którego jajko najdłużej nie stłucze się podczas zabawy.

Na wsi panował zwyczaj obdarowywania się pisankami. Dostawali je członkowie rodzin, dzieci i osoby zaprzyjaźnione. Pisanki, kraszanki, oklejanki, byczki - różnie nazywane w Polsce mają sens symboliczny. Ich zdobieniem zajmowały się dawniej tylko kobiety. Piękne kolory skorupek można uzyskać, stosując naturalne barwniki roślinne.

Świeżo wyciśnięty, lekko zakwaszony sok z buraka barwi pisankę na różne odcienie różu i czerwieni, sok z jagód - na fioletowo, wywar z suchych łusek cebuli - na wszystkie odcienie ciepłej żółci, aż do rudawego brązu, kora dębu, olchy - na czarno, zaś woda, w której gotował się szczypiorek lub świeża zielona trawa - na zielono. Wprawdzie przez lata sposoby barwienia i dekorowania jaj zmieniły się, ale tradycja pozostała.

Z drugim dniem Wielkiej Nocy związany jest obyczaj zwany śmigusem - dyngusem, w gwarze ludowej zwany "lanym poniedziałkiem" - to zabawa, którą wszyscy doskonale znamy. Oblewać można było wszystkich i wszędzie. Zmoczone tego dnia panny miały większe szanse na zamążpójście. A jeśli któraś się obraziła - to nie prędko znalazła męża. Wykupić się można było od oblewania pisanką - stąd każda panna starała się, by jej kraszanka była najpiękniejsza. Chłopak, wręczając tego dnia pannie pisankę, dawał jej do zrozumienia, ze mu się podoba.

A.K.


Mazurek kajmakowy:

2 puszki skondensowanego słodzonego mleka
kruchy spód do mazurków
200 g masła
150 g orzechów laskowych
150 g płatków migdałowych
Puszki z mlekiem włożyć do garnka z dużą ilością wody. Przykryć i gotować ok. 2h na wolnym ogniu. Puszki ostudzić, wyjąć mleko. Utrzeć masło dodając powoli po 1 łyżce masę mleczną. Część orzechów podpiec na blasze, posiekać. Płatki migdałowe podprażyć na suchej patelni. Masę kajmakową przełożyć do szprycy z szeroką końcówką i udekorować nią ciasto. Wierzch posypać całymi i posiekanymi orzechami oraz płatkami migdałowymi. Odstawić do zastygnięcia.

Kruchy spód do mazurków:

150 g masła
250 g mąki krupczatki
3 żółtka
1 jajko
Masło posiekać z mąką, dodać cukier, żółtka i jajko. Zagnieść ciasto, uformować kulę, owinąć w folię i wstawić na kilka godzin do lodówki. Rozwałkować, przenieść na natłuszczoną blachę, wokół robić rant. Nakłuć widelcem w kilku miejscach. Piec na złoty kolor w temp. 200oC. Ostudzone pokryć polewą i udekorować.