Czas na zmiany

Proces unowocześniania wsi powinien odbywać się na wszystkich szczeblach, w każdym gospodarstwie, w każdej wsi i w każdej gminie.

"Unijny" wiatr w żagle złapali rolnicy z terenu gminy Żyrzyn, zaczynając masowo korzystać z przysługujących im dopłat. Tylko niewielka grupa rolników zrezygnowała z unijnej pomocy. Właściciele dużych gospodarstw większą część otrzymanych pieniędzy przeznaczają na inwestycje, modernizują swoje gospodarstwa, kupują nowe maszyny rolnicze, stosują coraz nowocześniejsze metody produkcji. Taka wiadomość cieszy nie tylko samych rolników. Jednak część otrzymanych dopłat zostanie skonsumowana, czyli wydana na telewizory, samochody i remonty obejść. Na rolniczym boomie gospodarczym korzysta wiele firm zakładów produkujących i sprzedających maszyny rolnicze, zakładów chemicznych produkujących nawozy, a także firm oferujących rozmaite usługi dla rolników, w szczególności banków. Aby skorzystać z unijnej pomocy, rolnicy musieli otworzyć rachunki bankowe. W sumie skorzysta cała gospodarka, czyli wszyscy.

Dużym zainteresowaniem, oprócz dopłat bezpośrednich, cieszyły się inne programy skierowane dla mniejszych i większych producentów rolnych. Z oferty Sektorowego Programu Operacyjnego skorzystali młodzi rolnicy, dla których skierowane było działanie ułatwienie startu Młodym Rolnikom. Wielu rolników prowadzących produkcję zwierzęcą interesowało się działaniem dostosowanie gospodarstw rolnych do standardów Unii Europejskiej. ARiMR wstrzymała już przyjmowanie wniosków na wymienione działania.

Natomiast rolnicy produkujący na własne potrzeby mogli składać wnioski na pomoc dla gospodarstw niskotowarowych. Miała ona ułatwić wejście takich gospodarstw na rynek, poprzez poprawę ich konkurencyjności i zwiększenie dochodowości. O tym działaniu pisaliśmy w ostatnim numerze biuletynu. Zyskali ci, którzy się zdecydowali i działali szybko, gdyż jak na wszystkie działania suma środków była ograniczona.

W roku bieżącym planowane jest scalenie gruntów w Strzyżowicach. Zachęcamy mieszkańców innych wiosek do scalania gruntów na swoich terenach. Często narzekamy na rozdrobnienie działek rolnych, może więc warto skorzystać z tego programu, tym bardziej że koszty w całości pokrywa Unia Europejska. Ponadto przy scalaniu gruntów powstaną nowe, utwardzone drogi dojazdowe do pól.

Niektóre programy się kończą, na ich miejsca wchodzą inne, więc warto śledzić na bieżąco to, co proponują nam programy pomocowe Unii Europejskiej.

Zmiany na polskiej wsi mogą tylko cieszyć. Obecnie przeważają małe, niskowydajne gospodarstwa rodzinne. Zachodzące dziś dynamiczne zmiany pozwolą niektórym rolnikom włączyć się do nowoczesnej gospodarki. Jednak nie wszyscy chcą zmian czy to ze strachu, czy ze zwykłej przekory.

Bardziej sentymentalnych, zmiany na wsi mogą zmartwić, oznaczają one koniec typowej polskiej wsi, gdzie po zagrodzie chodzi pięć kur, trzy świnki, dwie krowy i jeden pies. Takie miejsca odchodzą już do historii.

T.G., A.G.